fot. Zeljko Sinobad / Shutterstock.com

12 Holendrów, którzy w okresie dzieciństwa ukrywali się przed prześladowaniami w czasie II wojny światowej, napisało list do parlamentu z prośbą o przyjęcie do Holandii dzieci przebywających w greckich obozach dla uchodźców.

Niższa izba holenderskiego parlamentu, Tweede Kamer, dziś zadecyduje, czy należy przyjąć do Holandii grupę dzieci z greckich obozów dla uchodźców.

„Sami zostaliśmy kiedyś uratowani jako dzieci, często przez zupełnie obcych ludzi. Byliśmy prześladowani w czasie II wojny światowej jako Żydzi i Sinti i musieliśmy się ukrywać. Opiekowały się nami różne rodziny (…), narażając się przy tym na ogromne niebezpieczeństwo” - napisali ocaleńcy, w tym m.in. eseista i socjolog, Abram de Swaan, pisarka, Chaja Polak oraz dziennikarka, Hanneke Groenteman.

„Holandia nie jest teraz narażona na żadne niebezpieczeństwo i nie musi niczego poświęcać, aby pomóc np. 500 pozostawionym bez opieki dzieciom z greckich obozów dla uchodźców. Jedyne czego wymagamy od kraju, to współczucie i bardzo zwyczajne, ludzkie miłosierdzie. (…). Pomimo tego, dotychczas Holandia odmówiła wzięcia odpowiedzialności i nie jest gotowa na przyjęcie ani jednego dziecka”.

Autorzy listu poinformowali również, że wiele holenderskich gmin jest gotowych na udzielenie schronienia tym dzieciom, podobnie jak wiele innych europejskich krajów, które przyjęły już grupy dzieci.


03.07.2020 Niedziela.NL // foto: Belgrade,Serbia. Refugee children play. In the interim detention centre for refugees // fot. Zeljko Sinobad / Shutterstock.com

(kk)